Szanowna Redakcjo oto jesteśmy już po nerwówce oczekiwania na ostateczne rozwiązanie sprawy emerytur byłych funkcjonariuszy Służb Specjalnych PRL. TK raczył wydać swoją opinię i co zastanawiające utrzymał tą nieuczciwą ustawę w całości. Wykluczył tylko część dotyczącą WRON.

Może to i dobrze, bo jak mawiali nasi przodkowie "w kupie siła", a WRON to raczej nieliczna grupa ludzi i siła ich przebicia jest mniejsza aniżeli siła co najmniej 40 000 emerytowanych funkcjonariuszy SB i UOP. Wiadomo już że w kraju nikt i niczego już nie zmieni. TK wykazał wyraziście, że praktycznie w tym kraju wyrocznią jest IPN z jego chorymi zapatrywaniami, poglądami i działaniami, często bezprawnymi, skierowanymi nawet w stosunku do członków TK.

TK nie wykazał odwagi aby odrzucić tą ustawę, niewątpliwie ze strachu przed : świętym oburzeniem polityków PO i PiS , a także dziennikarzy którzy rozdzieraliby szaty z powodu, że ci wstrętni i znienawidzeniu SB-cy zachowali emerytury w całości, TK położył "uszy po sobie" z wyjątkami i pomimo rażącej niesprawiedliwości, łamiąc wszelkie zasady przestrzegane w cywilizowanym świecie - uznał, że "ustawa jest zgodna". Teraz pytanie - co dalej? Jakie następne kroki? W Polsce już nic nie zdziałamy. Jakie są najlepsze kancelarie prawne w kraju mogące "wywalczyć sprawiedliwość" w Strasburgu? Czy wskazane jest zrzeszanie się byłych funkcjonariuszy SB i UOP? Jak to zrobić? Czy już można odwoływać się do Strasburga, czy należy poczekać na odpowiedź na odwołania do Sądu Pracy w Warszawie?

W.A.