ZBF SOP

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Historia


Praca dla jednostki organizacyjnej 85

"Frankfurter Allgemeine Zeitung", 18.03.2010, P. Carstens: "Die Arbeit für Org. 85" ("Praca dla jednostki organizacyjnej 85")

Federalna Służba Wywiadowcza (BND) odtajniła akta pokazujące rozmiar zaangażowania b. nazistów w pracę dla powojennego wywiadu zachodnioniemieckiego. W związku z odtajnieniem materiałów dokumenty na ten temat zostały przekazane do Centrali Ścigania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu. Udostępnione informacje rzucają również nowe światło na wewnętrzne działania BND mające ukrócić ten proceder.

Więcej…
 

Tajemnica rakiet "Patriot" - polski konstruktor contra polski szpieg

Mało kto wie, że o Polsce i Polakach w kontekscie rakiet "Patriot" mówiło się w Stanach Zjednoczonych bardzo wiele już na początku lat 80-tych ubiegłego stulecia. Ale była to jedna z największych wtedy afer szpiegowskich. Dokumentację Patriota wykradł Amerykanom agent PRL ppłk. Zdzisław Przychodzień, choć w Polsce powszechnie uważa się, że była to robota mjr. Mariana Zacharskiego. Tymczasem Zacharski nie miał z tym nic wspólnego.

Tygodnik Powszechny

Wyciąg z rozmowy ze Zdzisławem J. Starosteckim - 26.08.2008 r.

"Patrioty" bardzo interesowały wywiady "bloku wschodniego". Pierwsze skrzypce w jego wykradzeniu mieli odegrać Polacy. Czy to nie bolesny paradoks?

Dokumentację "Patriota" wykradł agent PRL ppłk. Zdzisław Przychodzeń, choć w Polsce powszechnie uważa się, że była to robota mjr. Mariana Zacharskiego. Tymczasem Zacharski nie miał z tym nic wspólnego. To Przychodzeń zwerbował do współpracy małżeństwo Jamesa Harpera i Rudy Schiller, zatrudnionych w firmie "Systems Controls" w Kalifornii, dzięki m.in. swym talentom uwodzicielskim. Firma miała dostęp do planów "Patriota", otrzymywanych z naszego ośrodka badawczego. Przez nich Przychodzeń pozyskał dokumentację. Amerykanie wykryli kradzież, ale plany były już w Polsce. Harper z żoną zostali aresztowani. Przychodzeń zdążył uciec z USA. Był zaocznie sądzony i skazany, wyrok amerykańskiego sądu nadal nad nim wisi. 

Więcej…
 

Cień Szakala

Najjaśniejsza gwiazda CBA - agent "Tomek" mógłby w wywiadzie PRL co najwyżej biegać po papierosy. Mimo że ówczesne służby stały po złej stronie barykady, te dzisiejsze mogłyby się od nich wiele nauczyć.

Wojciech Brochwicz tak wspomina dzień, w którym dwadzieścia lat temu wraz z ekipą reformatorów ministra Krzysztofa Kozłowskiego przekraczał próg MSW, by przekształcić SB w UOP: "Szedłem z nastawieniem, że wkraczam do gniazda żmij. Do jądra ciemności, siedziby zbrojnego czerwonego ramienia".

Na początku lat 90. wyznał, że z obawy przed zemstą esbeków - gdy został sekretarzem komisji weryfikacyjnej - zmienił nazwisko z Raduchowski na Brochwicz.

Więcej…
 


Strona 3 z 6