W skutek nowelizacji wprowadzonej w 2012 roku wszyscy emeryci dostali tyle samo - 71 zł. Ponad połowa osób otrzymuje świadczenia wyższe, niż gdyby ich emerytura została podwyższona wskaźnikiem procentowym. Na waloryzacji stracili pozostali emeryci, otrzymujący więcej niż 1480 zł.

Jeżeli Trybunał Konstytucyjny uzna, że przepisy ustawy są niezgodne z Konstytucją, wówczas te osoby, które straciły na zmianie sposobu waloryzacji świadczenia, będą mogły się ubiegać o odszkodowanie {prof. dr hab. Marek Chmaj}. Te odszkodowania będą mniejsze od kosztów postępowania sądowego.

Konstytucjonaliści podkreślają, że nie będzie automatycznego podwyższenia świadczenia. Tylko ci, którzy pójdą do sądu, otrzymają odszkodowanie.

Bronisław Komorowski podpisał tę nowelizację ustawy i od razu skierował ją w trybie następczym do TK. Również Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżyła ją do Trybunału, także OPZZ.

RPO wskazuje, że mechanizm tej waloryzacji dzieli emerytów, na dwie grupy.

- W pierwszej znajdą się osoby otrzymujące niskie świadczenia, którym waloryzacja kwotowa nie tylko zapewnia ochronę wartości realnej świadczenia, ale nawet jego wzrost.

- W drugiej grupie znajdą się osoby otrzymujące wyższe świadczenia, którym waloryzacja kwotowa nie zapewnia przystosowania wartości świadczenia do spadku siły nabywczej pieniądza. Zatem w odniesieniu do tej pierwszej grupy świadczeniobiorców możemy mówić o zachowaniu prawa do waloryzacji - informuje RPO.

Grażyna Grzegorska-Wolin, z Zespołu Prasy i Informacji TK informuje, że skład orzekający pracuje, i jak przygotuje sprawę do rozprawy, wyznaczy termin. Nastąpi to najpóźniej na dwa tygodnie przed rozprawą.