CO CZEKA JUTRO SŁUŻBY MUNDUROWE ?

25 listopada 2010 r. Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył wniosek OPZZ o stwierdzenie zgodności z Konstytucją RP tzw. ustawy pomostowej. Trybunał uznał, że emerytury pomostowe są zgodne z ustawą zasadniczą. Stwierdził też, że ustawa pomostowa to część systemu emerytalnego, który zakłada stopniowe wygaszanie uprawnień. Sędzią sprawozdawcą był znany nam dobrze z prac TK nad ustawą dezubekizacyjną prof. Andrzej Rzepliński, dziś już nowy prezes tego organu.

"Kiedy z mundurem na emeryturę ?"

Takie orzeczenie to woda na młyn innego, dobrze nam znanego polityka, który reprezentował Sejm przed Trybunałem. Pełniący tę samą rolę w trakcie postępowania nad ustawą z 23 stycznia 2009 r., współautor projektu ustawy dezubekizacyjnej, poseł Grzegorz Karpiński powiedział, że orzeczenie w sprawie ustawy pomostowej pozwoli na likwidację innych przywilejów emerytalnych. "Konstytucyjna zasada równości oznacza bowiem możliwie powszechny system dla wszystkich grup zawodowych".

Z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zadowolony jest również Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, który - jak napisali dziennikarscy fachowcy od emerytur z "Gazety Wyborczej" Leszek Kostrzewski i Piotr Miączyński - "liczy na to, że kolejnym krokiem rządu będzie wydłużenie pracy policjantów i żołnierzy. Dziś na emeryturę mogą przechodzić już po 15 latach pracy. W styczniu w planie konsolidacji i rozwoju rząd założył, że mundurowi będą pracować jak inni Polacy - do 60 (kobiety) i 65 (mężczyźni) lat. Dotyczyłoby to osób przyjętych do służby od 2012 r."

Włączenie policjantów, wojskowych i funkcjonariuszy innych służb mundurowych do powszechnego systemu emerytalnego to idea, którą od dłuższego czasu głosi wszem wobec i utrwala w świadomości swych czytelników "Gazeta Wyborcza", zamykając się na wszelkie kontrargumenty. Prym wiodą tu wymienieni wyżej dziennikarze oraz wspierający ich: Renata Grochal, Dominika Wielowieyska, Agata Nowakowska i Piotr Machajski. Oto tytuły artykułów poświęconych tej problematyce: "Tną Policji. A co z armią?" (to jeszcze w czasie, gdy ówczesny wicepremier - minister SWiA Grzegorz Schetyna wyszedł z pierwszymi propozycjami nie do odrzucenia), "Rozkaz: Ciąć przywileje" (kiedy MON, aczkolwiek niechętnie, uległ sugestiom Grzegorza Schetyny), "Emerytury mundurowe: będą zmiany" (o tym gazeta była przekonana już w listopadzie 2009 r.), "Przez ZUS chcą do cywila" (chodzi o wypowiedź Antoniego Dudy, że zmiana systemu emerytalnego zmniejszy liczbę osób zainteresowanych służbą w Policji), "Mundurowi do roboty!", "Policjanci miękną" (sugestia, że NSZZ Policjantów rzekomo pogodził się już z "nieuniknionym") , "Kiedy z mundurem na emeryturę?", "Mundurowi będą pracować dłużej".

Ten ostatni artykuł pióra red.red. Kostrzewskiego i Miączyńskiego z 1 grudnia 2010 r. spotkał się z ostrą ripostą przewodniczącego ZG NSZZ Policjantów Antoniego Dudy, który stwierdził (na stronach internetowych: www.nszzp.pl, www.fzz-sm.pl), że "uzgodniono ze związkami zawodowymi jedynie podwyższenie podstawy emerytury z 15 do 20 lat służby, pozostałe kwestie nie zostały uzgodnione. Zamieszczone stwierdzenia wprowadzają w błąd czytelników, gdyż, jak autorom zapewne już wiadomo, zapowiedziane w tej sprawie spotkanie z Premierem odbędzie się w dniu 10 grudnia, o godz. 10.00."

Jako autorowi kilkudziesięciu już sprostowań, uwag i wniosków skierowanych do "GW", wypada mi tylko zaznaczyć, że i to nie zostało uwzględnione na łamach tej gazety.

Sędziowie z "ramienia" partii ? 

To, niestety nie jedyne wydarzenie z końcowych dni listopada 2010 r., które niepokoi związkowców policyjnych. Drugim było dokonane 26 listopada przegłosowanie kandydatur do Trybunału Konstytucyjnego (2 grudnia zwolniły się 4 miejsca, gdyż dotychczasowi sędziowie zakończyli dziewięcioletnią kadencję). Głosami rządzącej koalicji wybrano 3 nowych sędziów: prof. Piotra Tuleję z UJ (tego wybitnego i wysoko ocenianego w środowisku prawniczym naukowca, oprócz koalicji rządzącej poparł także SLD, posłowie "Polska Jest Najważniejsza" i ... większość PiS), mec. Stanisława Rymara i prof. Marka Zubika (poparcie koalicji). Odpadła forsowana przez PiS prof. Krystyna Pawłowicz i kandydat popierany przez SLD prof. Andrzej Wróbel. Mimo że partia ta poparła jednego z kandydatów Platformy, PO nie poparła jedynego kandydata SLD.

Symptomatyczne jest to, ze PO zobowiązała swoich posłów do głosowania przeciw kandydaturze osoby, która (prof. Wróbel to sędzia Sądu Najwyższego) ma duże kompetencje i cieszy się szacunkiem swojego środowiska (rekomendacja członków Komitetu Nauk Prawnych PAN). Platforma - jak skomentowała Ewa Siedlecka, dociekliwa i obiektywna obserwatorka pracy Trybunału Konstytucyjnego - "wolała zostawić wakat, niż poprzeć nie swojego, mimo że gwarantował najwyższy poziom".

Wyniki wyborów sędziów Trybunału Konstytucyjnego świadczą wyraźnie, że w dalszym ciągu trwa proces upartyjnienia tego organu, który nie służy dobrej sprawie. "W aspekcie wniosków, jakie NSZZP skierował i zamierza skierować do Trybunału Konstytucyjnego, jest to informacja istotna" napisano na stronie internetowej ZG NSZZ Policjantów. "Niestety, już dużo wcześniej, nie tylko z okazji wczorajszego orzeczenia o zgodności z Konstytucją ustawy o pomostówkach, pojawiają się głosy podające w wątpliwość niezależność Trybunału, o którego składzie decydują partie polityczne. Głosy te mają uzasadnienie w podejrzeniach o możliwe egzekwowanie wierności partyjnej w stosunku do poszczególnych sędziów."

Tej gorzkiej uwagi nie zrekompensuje niestety fakt, że w trakcie debaty, jaka odbyła się w połowie listopada w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, ówczesny kandydat na sędziego TK, prof. Piotr Tuleja pytany o najgorsze orzeczenia Trybunału z ostatnich lat, bez wahania wskazał na? werdykt uznający ustawę dezubekizacyjną za zgodną z Konstytucją.

Racjonalizacja - zasłona dymna ?

Trzeci poważny problem przed którym stoją dziś organizacje związkowe to dokument przygotowany w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji pt. "Założenia do projektu ustawy o racjonalizacji uposażeń służb mundurowych". To wyjątkowo niechlujnie przygotowane "dzieło" resortowej niedouczonej biurokracji sprowadza się do propozycji obniżenia tzw. chorobowego, jednego z ostatnich już "przywilejów", z których dotychczas mogą skorzystać policjanci.

I w tym przypadku sygnał do natarcia dała niezrównana "Gazeta Wyborcza" z 8 listopada 2010 r. piórami redaktorów: Leszka Kostrzewskiego i Piotra Miączyńskiego, obraźliwym artykułem pt. "Chorowity mundur. Zamiast pracy wycieczka albo dorabianie do pensji". Nieprzypadkowo zamieszczono go na pierwszej stronie.

Już 15 listopada związki zawodowe wchodzące w skład Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych (NSZZ Policjantów, NSZZ Funkcjonariuszy Straży Granicznej, ZZ Strażaków "Florian", NSZZ Pracowników Pożarnictwa, NSZZ Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa) wypracowały Stanowisko, które tydzień później przesłano do ministrów: SWiA, Obrony Narodowej, Sprawiedliwości, Finansów oraz komendantów głównych formacji mundurowych i dyrektora generalnego SW. Jest ono dla Założeń ... druzgocące.

Na uwagę zasługuje też fakt, że autorzy stanowiska zadali sobie trud znalezienia definicji pojęcia "racjonalizacja". Jedna z nich, z zakresu psychologii, znakomicie, moim skromnym zdaniem, pasuje do dokumentu opracowanego w MSWiA: racjonalizacja oznacza "pozornie racjonalne uzasadnienie po fakcie swoich decyzji i postaw, kiedy prawdziwe motywy pozostają ukryte". Tyle tylko, że prawdziwe przesłanki obniżenia "chorobowego" w służbach mundurowych są dobrze znane. To krytyczna sytuacja budżetu państwa, do niedawna propagandowo sprytnie ukrywana przez koalicję rządzącą (Polska "zieloną wyspą"), w powiązaniu z przyjęciem ideologicznego założenia o wtłoczeniu wojska i pozostałych 10 służb mundurowych do powszechnego systemu emerytalnego i pozbawieniu ich jakichkolwiek dotychczasowych wyróżników "służby" od "pracy".

Problemom tym poświęcony jest również obszerny i mocny "List Otwarty" przewodniczącego ZG NSZZ Policjantów Antoniego Dudy do ministra SWiA Jerzego Millera (obydwa dokumenty oraz "Wnioski ZG NSZZP do ministra SWiA w sprawie badań absencji w służbie" na stronach internetowych: www.nszzp.pl, www.fzz-sm.pl).

Marcel Tabor

PS. W "GW" z 29 listopada 2010 r. niezrównana para Leszek Kostrzewski i Piotr Miączyński podzieliła się swoją radością z czytelnikami w artykule pt. "Jak Trybunał ocalił przedszkolaki" (chodzi o uznanie "pomostówek" za zgodne z Konstytucją). Redaktorzy nie byliby sobą, gdyby nie wtrącili na zakończenie: "Przedszkolaki powinny teraz trzymać kciuki za reformę służb mundurowych. Bo na płacenie na emerytury 37-letnich zdrowych żołnierzy i policjantów też ich nie będzie stać."

"Dzieciom, które dziś dorastają łatwiej idzie przyswajanie informacji niż ich przetwarzanie - twierdzi psycholog prof. Anna Brzezińska. - Zapamiętywanie niż wyciąganie wniosków". Coś mi się wydaje, że ta przypadłość dotknęła również niektórych żurnalistów.