"GROMEK, TRZEBA BYŁO PÓJŚĆ NA WSPÓŁPRACĘ Z NAMI"

- Mam ogromny żal do państwa polskiego, które niepotrzebnie zwabiło mnie do pracy w 1990 roku - oburzał się w TVN24 gen. Gromosław Czempiński, b. szef UOP (w wolnej Polsce) i b. szpieg (w PRL). To właśnie m.in. jego dotyka werdykt Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że ustawa obniżająca funkcjonariuszom służb specjalnych PRL emerytury jest zgodna z konstytucją. - Nie ma powodów do rozgoryczenia. Nikt nie odbiera panu przywilejów, które wypracował pan w wolnej Polsce - odparł Antoni Mężydło, poseł PO. 

Generał Gromosław Czempiński (w PRL pracownik Departamentu I MSW, a w wolnej Polsce najdłużej urzędujący szef Urzędu Ochrony Państwa) nie zostawił suchej nitki na decyzji Trybunału Konstytucyjnego. - Mam ogromny żal do państwa polskiego, które niepotrzebnie zwabiło mnie do pracy w 1990 roku pozytywnie mnie weryfikując i dając mi tym samym świadectwo moralności - mówił w "Rozmowie Rymanowskiego" Czempiński. Na dodatek - argumentował generał - państwo w latach 1993-94 jeszcze potwierdziło, że podtrzymuje przywileje emerytalne funkcjonariuszom służb specjalnych PRL. - To mnie boli najbardziej - stwierdził. - Gdyby w 90 roku powiedziano nam "państwu już dziękujemy" (na co byliśmy przygotowani), to każdy ułożyłby sobie inne życie - kontynuował.

"Gromek, trzeba było pójść na współpracę z nami"

Czempiński ujawnił też, że zamieszanie z emeryturami jest obiektem drwin ze strony obcych wywiadów. - Moi koledzy z wywiadów obcych drwiąc trochę ze mnie mówią: "Gromek, trzeba było pójść na współpracę z nami, dzisiaj byłbyś bohaterem" - mówił generał. I przyznał, że w czasie, kiedy był agentem wywiadu, miał dwie propozycje przejścia do służb obcych państw. Nie chciał jednak powiedzieć, ze strony których wywiadów padały takie propozycje.

Mężydło do Czempińskiego: Nie ma powodów do rozgoryczenia

- Nie ma powodów do rozgoryczenia. Nikt nie odbiera panu przywilejów, które wypracował pan w wolnej Polsce - zwrócił się do Czempińskiego Antoni Mężydło, działacz antykomunistycznej opozycji w PRL, a aktualnie poseł PO. - Pan służył władzy, a tamta władza nie była dla narodu - twierdził Mężydło. Jego zdaniem, "skrajną niesprawiedliwością" byłoby wynagradzanie tych, którzy w PRL byli funkcjonariuszami SB i innych służb. Dlatego też - zdaniem Mężydły - funkcjonariusze ci powinni zrezygnować z walki o utrzymanie przywilejów emerytalnych. - W imię tej skruchy, że służyło się tej złej władzy - stwierdził polityk.

A co z sędziami i prokuraturami?

- A co będzie z sędziami i prokuraturami, którzy zadawali wtedy największy cios narodowi? A co z Informacją Wojskową? - dopytywał gen. Gromosław Czempiński wskazując na to, że tym grupom nie zostały zabrane przywileje. - Trzeba będzie nowelizować tę ustawę, bo jest w niej kilka słabych punktów, takich jak na przykład Informacja Wojskowa - odparł Mężydło.

Trybunał Konstytucyjny orzekł w środę, że ustawa obniżająca wyższe emerytury b. funkcjonariuszom służb specjalnych PRL jest zgodna z konstytucją. Wyrok ten oznacza, że ok. 40 tys. oficerów cywilnych służb specjalnych PRL (także tych pozytywnie zweryfikowanych w 1990 r.) będzie nadal otrzymywać zmniejszone od nowego roku świadczenia emerytalne. Ich średnia emerytura wynosi teraz ok. 2,5 tys. zł (i wciąż jest wyższa niż zwykłego emeryta, który dostaje 1,6 tys. złotych).

Źródło: 24.02.2010 /TVN24