ZBF SOP

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

ROSYJSKA RULETKA

MARIAN ZACHARSKI

Zysk i S-ka Wydawnictwo , ul. Wielka 10, 61-774 Poznań - 2010 r.

(...) Praca oficera wywiadu to gra w zabójczą rosyjską ruletkę. Jeden werbunek na sto trafiony. Setki informacji, jedna cenna. Wiele tropów, a tylko jeden z nich może prowadzić do celu. Ryzykujemy, podejmując każdą, nawet z pozoru najzwyklejszą misję. Bo nigdy nie wiadomo, co czeka nas, gdy informację już zdobędziemy. Nigdy nie wiemy, czyją twarz zobaczymy na końcu drogi. Ale na tym polega wywiad. Nasza służba.

(...) Skazanie na wygnanie z ojczyzny, czyli banicja, jest prawnie zakazana. Jednak ta książka opowiada nie o jednym przypadku spraw na granicy praworządności, które miały miejsce, i które dotknęły mnie osobiście.

Mam poczucie własnej wartości, trzymam się go i wciąż sobie powtarzam, że warto żyć tak, aby móc patrzeć w lustro. Od mojego wyjazdu minęło niemal czternaście lat. Żyję godnie. Golę się przed lustrem, nie przed portretem. Wciąż od czasu do czasu prywatnie spotykam się z ludźmi z  najbardziej renomowanych światowych służb. Jestem przez nich przyjmowany, bo darzą mnie szacunkiem. Nazwisko Zacharski wśród tych ludzi ma swoje znaczenie.

Nadal mam w Polsce grupę wspaniałych przyjaciół. Niedużą, i nie "trzymającą władzę", ale oddaną i sprawdzoną.

Marian Zacharski

 "Rezygnacja pokazuje szlachetny charakter. Jego pełne elegancji oświadczenie o ustąpieniu przypomina mi o sprawach, o których od czasu do czasu mi opowiadał - to deklaracja kogoś, kto naprawdę był zainteresowany służeniem swojemu krajowi, a także robieniem wszystkiego, co w jego ocenie było słuszne, by ten cel osiągnąć. Znałem amerykańskich patriotów, takich jak Jack i Bobby Kennedy, ale to (oświadczenie Zacharskiego) pozwoliło mi spojrzeć na patriotyzm w zupełnie nowy sposób. Nie zważając na stanowisko rządu USA w tej sprawie, uważam, że to był to akt patriotyzmu wart najwyższego szacunku".

Edward Stadum,

Mój amerykański adwokat - po ogłoszeniu przeze mnie rezygnacji z funkcji szefa Wywiadu.

Życiorys Mariana Zacharskiego można porównać jedynie do dziejów i dramatów słynnego polskiego szpiega Jerzego Nałęcza-Sosnowskiego.

Dramatyczne losy - pobyt młodego człowieka w amerykańskim więzieniu o zaostrzonym rygorze, z wyrokiem dożywocia, ze świadomością opuszczenia przez państwo, któremu służył, wygnanie z kraju będące owocem politycznych zawirowań - wycisnęło tak silne piętno na psychice autora, że jest wszechobecne w jego książkach. Ostro formułowane, czasem skrajne oceny ludzi i wydarzeń formułowane przez Mariana Zacharskiego są niewątpliwie efektem jego poczucia zdrady ze strony państwa, któremu służył. Często przy wykonywaniu swych zadań ryzykował swoje życie, dlatego tak ciężko i jemu, i czytelnikowi przychodzi zrozumieć małość ludzi, którzy dla swych doraźnych politycznych zysków postanowili efekty jego pracy torpedować i dyskredytować.