ZBF SOP

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Po decyzji 9 sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Zdania odrębne sędziów Trybunału Konstytucyjnego Adama Jamroza, Ewy Łętowskiej, Marka Mazurkiewicza, Mirosława Wyrzykowskiego i Prezesa TK Bohdana Zdziennickiego dogłębnie obnażają wszystkie ułomności wyroku i fakt, że jego podstawą nie były zasady i przepisy prawne, a tylko i wyłącznie aspekty polityczne wynikające z woli ustawodawcy, którą Trybunał Konstytucyjny wsparł właśnie swym wyrokiem. Wypowiedź sędziego sprawozdawcy Andrzeja Rzeplińskiego uzasadniająca wyrok to zestaw tez politycznych niezgodnych z rzeczywistością. Nawet liczby statystyczne zostały tak dobrane, aby ilustrowały obraz nie rzeczywisty, a potrzebny dla uzasadnienia tezy.

Wyszczególniam poniżej niektóre z tez sędziego sprawozdawcy nie odpowiadające rzeczywistości.

Cytuję: "Ustawa jest wyrazem jednoznacznie negatywnej oceny przez prawodawcę reżimu komunistycznego. Reżim ten nie mógłby funkcjonować w latach 1944-1989 bez stojącej na jego straży tajnej policji politycznej oraz Wojskowej Rady, "ukonstytuowanej" 12 grudnia 1981 roku, bez żadnej podstawy prawnej, zarządzającej stanem wojennym".

Czy osoby, które były funkcjonariuszami Służby Bezpieczeństwa czują w tym momencie swoją "POTĘGĘ" sformułowaną w tej tezie, z której jasno wynika, że przy tej "POTĘDZE" cały Układ Warszawski to pikuś, podobnie jak wszystkie dywizje i służby naszego rodzimego wojska, a także system nomenklaturowy w obsadzie stanowisk kierowniczych.

Kolejny cytat: "Wspólną cechą funkcjonariuszy, których dotyczy ustawa z 23 stycznia 2009 r. jest ich służba w wymienionych w ustawie organach bezpieczeństwa w latach 1944-1990, co różni ich od funkcjonariuszy innych służb mundurowych, np. milicjantów czy strażaków. Cechę tę Trybunał uznaje za istotną, ponieważ znajduje ona podstawę w zasadzie sprawiedliwości społecznej i preambule konstytucji. Nie przeczy temu przeprowadzone w lecie 1990 roku postępowanie kwalifikacyjne funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, ponieważ jego rezultaty nie wymazują faktu podjęcia służby w organach bezpieczeństwa Polski Ludowej. Organy bezpieczeństwa wolnej Polski nie stanowią bowiem kontynuacji Służby Bezpieczeństwa i innych organów bezpieczeństwa Polski Ludowej."

Dostrzegam odmienność służby strażaków, bo oni przecież nie prowadzili i nie prowadzą działań operacyjnych, ale zarówno w SB jaki i w MO obowiązywała ta sama instrukcja o pracy operacyjnej. Wspólna zaś cecha polega na tym, że była to służba Państwu, które było podmiotem prawa międzynarodowego i członkiem ONZ.

Stwierdzając, że organy bezpieczeństwa wolnej Polski nie stanowią kontynuacji Służby Bezpieczeństwa pominięto całkowicie tak istotne fakty jak rezultaty działań Zarządów Wywiadu i Kontrwywiadu UOP, które osiągnięto poprzez aktywa operacyjne wypracowane przed 1.08.1990 r.

Milczy poseł Konstanty Miodowicz, milczy Jerzy Nóżka - obaj byli naszymi przełożonymi i zatwierdzali nasze projekty działań operacyjnych, a przecież możliwości ich realizacji to efekt doświadczenia i dorobku operacyjnego z lat wcześniejszych..

Milczą także, a tym milczeniem przyzwalają na tak nieprawdziwą ocenę, obecni szefowie Agencji Wywiadu i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, którzy w tych projektowanych przez nas działaniach uczestniczyli. Czy doświadczenie wówczas zdobyte i umiejętność spożytkowania go nie wyniosło ich do dzisiejszych stanowisk?

Ocena sędziego sprawozdawcy nie uwzględnia materii, która była i jest podstawą funkcjonowania "organów bezpieczeństwa wolnej Polski".

Następny cytat: "Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że warunki nabycia emerytury policyjnej oraz emerytury wojskowej i zasady ich ustalania są istotnie różne od emerytury wypłacanej w powszechnym systemie emerytalnym. Nie sposób przyjąć racjonalnie, że ten sam przelicznik podstawy wymiaru emerytury - 0,7% za każdy rok służby albo pracy - ma tę samą wagę w obu tak odmiennych systemach emerytalnych. Dla emerytów mundurowych taki przelicznik "waży" wciąż więcej dla ostatecznie wyliczonej emerytury niż przelicznik 1,3% dla emeryta w powszechnym systemie emerytalnym".

Czy uprawnione jest dokonywanie porównań poziomu wynagrodzenia podoficerów lub oficerów służb mundurowych do poziomu wynagrodzenia pracownika niewykwalifikowanego.

W pierwszym przypadku jest to służba której cechą jest dyspozycyjność w każdej chwili życia, w czasie urlopu także. Przy tym, aby być podoficerem lub oficerem trzeba reprezentować sobą odpowiedni poziom intelektualny. W drugim przypadku taka dyspozycyjność nie istnieje, bo ogranicza się ona tylko do ośmiu godzin pracy na dobę, a poziom intelektualny?

Wypada zapytać ile "waży" przelicznik członka zarządu spółki skarbu państwa, który do takiego zarządu został "wsadzony" przez partię dokonującą ocen o których tu mowa?

W tym swoistym porównaniu zawartym w uzasadnieniu wyroku zabrakło takiego: Grzegorz Piotrowski służący za transparent do ocen, których skutkiem jest ten wyrok pobiera emeryturę według przelicznika 1,3%; Marek Zieliński skazany za szpiegostwo na rzecz Rosji też ma przelicznik 1,3%, natomiast dla oficerów kontrwywiadu którzy go zidentyfikowali wynosi on 0,7%.

Cytat: "Ustawa z 23 stycznia 2009 roku nie ma na celu ani pozbawienia minimum socjalnego członków Wojskowej Rady oraz funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa Polski Ludowej, ani też ich poniżenia. Celem kwestionowanych przepisów jest natomiast obniżenie wysokości świadczeń emerytalnych pochodzących z uprzywilejowanego systemu zaopatrzenia emerytalnego. Z tego względu kwestionowane przepisy są zgodne z zasadą poszanowania godności człowieka".

I dalej: "Nie zawiera ona przepisów karnych ani innych regulacji o charakterze represyjnym. Ustawa ta nie przesądza też winy adresatów regulacji. Kwestionowane przepisy wprowadzają nowe zasady ustalania wysokości świadczeń emerytalnych dla członków Wojskowej Rady oraz funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa Polski Ludowej. Z tego też względu konstytucyjne zasady ponoszenia odpowiedzialności karnej nie były adekwatnym wzorcem do kontroli kwestionowanych przepisów".

Ile w tych zdaniach jest obłudy każdy widzi. Ocena zawarta w preambule ustawy dotyczy nas wszystkich. Czy nazwanie człowieka zbrodniarzem bez orzeczenia niezawisłego sądu nie jest poniżeniem jego godności? Zwłaszcza, że nazwanie go zbrodniarzem służy legitymizowaniu sankcji polegającej na obniżeniu wysokości świadczenia emerytalnego. To nie jest kara?

Po wysłuchaniu uzasadnienia wyroku, a potem czytaniu jego treści patrzę na ludzi z naszego środowiska i widzę wśród nich "zbrodniarzy" odznaczonych z służbę państwu Krzyżami Kawalerskim, Oficerskim i Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, awansami na stopnie generalskie a także "zbrodniarzy" wyróżnionych odznaczeniami państwowymi sojuszników z NATO.

Usłyszałem też z ust uzasadniającego wyrok, że Służba Bezpieczeństwa była jedyną instytucją, w której nie zaistniała forma organizacyjna "Solidarności".

Kim są ludzie, których wyobraźnia nie jest zdolna ocenić subtelności, dlaczego np. w CIA, FBI, Mosadzie,MI-5, MI-6, BND, UOK, MAD itp. nie było, nie ma i nie będzie związków zawodowych tak samo jak nie ma takich struktur w naszej Agencji Wywiadu i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i nie było ich także w Urzędzie Ochrony Państwa.

No, ale jak się ma taki Trybunał Konstytucyjny to teraz można już wszystko.

Czego zatem możemy spodziewać się w najbliższym czasie ze strony ustawodawcy przy takim pojmowaniu sprawiedliwości społecznej wspartym jeszcze orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego. Sądzę, że logiczną konsekwencją ustawy z 23.01.2009 r. może być ustawa o rehabilitacji wszystkich osób, które w rezultacie śledztw prowadzonych przez Biuro Śledcze MSW pod nadzorem Prokuratury, zostały skazane prawomocnym wyrokiem niezawisłego sądu za przestępstwa z rozdziałów XIX i XX kodeksu karnego, przede wszystkim zaś za przestępstwo szpiegostwa i przestępstwa gospodarcze. Śledztw, które były poprzedzone procedurami operacyjnymi w departamentach liniowych MSW przed rokiem 1990.

Zdania odrębne, o których mówię na wstępie pozwalają sądzić, iż rozstrzygnięcie sprawy przed Trybunałem w Strasburgu będzie miało inny rezultat.

Myślę, że w ciągu najbliższych dwóch, trzech tygodni przedstawimy na stronie wszystkie stosowne szczegóły istotne dla skuteczności skargi do Trybunału w Strasburgu.

Prezes Zarządu Głównego ZBF SOP
Maciej Niepsuj