WOJSKOWY PRZEGLĄD PRAWNICZY nr 1 (249) z 2009 r. str. 68-75

KRZYSZTOF ŚLEBZAK

KONSTYTUCYJNE ASPEKTY

WALORYZACJI EMERYTUR WOJSKOWYCH

Mogłoby się wydawać, iż w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 grudnia 1999 r.(1) stwierdzającego, że art. 159 pkt. 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych(2) jest zgodny z art. 2 Konstytucji RP, problem waloryzacji świadczeń emerytalnych żołnierzy zawodowych stał się bezprzedmiotowy.

 Powoływana regulacja, zmienia­jąca art. 6 ustawy z dnia 10 grudnia 1993 r. o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych i ich rodzin(3), nadała mu brzmienie, wskazujące na konieczność stosowania w celu waloryzacji wojskowej emerytury przepisy u.e.r.f.u.s. Objęcie emerytów wojskowych powszechnym systemem emerytalnym w zakresie walory­zacji podyktowane było rozszerzeniem z dniem 1 stycznia 1999 r. zakresu podmiotowego społecznego ubezpieczenia emerytalnego. Znalazło to swój wyraz w art. 6 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych(4). Koncepcja objęcia tych grup zawodowych powszechnym systemem emerytalnym była krytykowana, a postulaty wyłączenia służb mundurowych zostały uwzględ­nione. Ustawą z dnia 23 lipca 2003 r. o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw(5) przepisy dotyczące ubezpieczenia społecznego przedmiotowych służb uchylono. W ślad za tym nie poszła jednak zmiana art. 6 u.z.e.ż. W tym kontekście, wydaje się, że kwestia konstytucyjności niniejszej regulacji nabiera nowego znaczenia. Okoliczność, że art. 159 ust. 1 u.e.r.f.u.s. był przedmiotem rozstrzygnięcia nie uniemożliwia ponownego rozpatrzenia sprawy przez Trybunał, aczkolwiek konieczne jest, aby wzorcem konstytucyjnej kontroli był przepis ustawy zasadniczej, który nie stanowił wcześniej podstawy oceny. W sprawie K 4/99 wzorcem kontroli był art. 2 Konstytucji RP, a dokładnie wyinterpretowana z niego zasada ochrony praw nabytych. Na co zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny wnioskodawcy nie sformułowali wówczas zarzutu niezgodności z art. 67 ust. 1 ustawy zasadniczej, co zwalniało Trybunał z oceny powoływanej wyżej regulacji u.e.r.f.u.s. z tym wzorcem. Warto zauważyć, że wnioskodawcy nie powoływali się również na inne regulacje konstytucyjne, jak np. na art. 32 czy 64 ust. 2 Konstytucji RP, które mogłyby mieć znaczenie dla oceny przedmiotowego przepisu. Przed przystąpieniem do ich omówienia, trzeba jednak przypomnieć zasadniczy sposób argumentacji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie K 4/99. W ocenie Trybunału "ocena zasadności wniosku wymagała dokonania odróżnienia prawa do waloryzacji, rozumianego, jako uprawnienie do zachowania stałej wartości ekonomicznej przyznanych świadczeń emerytalno-­rentowych, od metody podwyższania nominalnej wartości przysługujących świad­czeń przyjętej w normujących przepisach. (") Skutkiem wejścia w życie kwestionowanych przepisów nie było ani pozbawienie prawa do świadczeń, ani wyłączenie ich waloryzacji. Wprawdzie zakwestionowane przepisy zmieniły w stosunku do określonej grupy świadczeniobiorców metodę (mechanizm) walo­ryzacji, lecz zachowały samo założenie stabilnej wartości ekonomicznej otrzymy­wanych świadczeń oraz przewidziały mechanizm umożliwiający jego urzeczywis­tnienie. Mimo zmiany przepisów istota instytucji przystosowującej wartość świadczeń emerytalno-rentowych do spadku siły nabywczej pieniądza, w którym wypłacane są świadczenia, nie została, więc naruszona". Jednocześnie Trybunał zauważył, że w przypadku kompleksowych i głębokich reform, takich jak wprowadzona w życie w 1999 r. wewnętrzna spójność i sprawiedliwość nowego systemu mogła uzasadniać modyfikację przyznanych wcześniej uprawnień, co dotyczyło zwłaszcza ujednolicenia unormowania mającego dotyczyć wszystkich objętych nim osób. Innymi słowy Trybunał uznał, że reforma emerytalna prowadząca do objęcia służb mundurowych powszechnym systemem ubezpieczenia społecznego oraz zmiana waloryzacji świadczeń emerytalnych służb mundurowych, w tym żołnierzy zawodowych, na tę, wynikającą z powszechnego systemu jest uzasadniona. O ile, w 1999 r., przedmiotowe rozumowanie można byłoby uznać w zasadzie za uprawnione, o tyle po wzmiankowanej wyżej zmianie prawa w 2003 r. wywołuje jednak wątpliwości.

W pierwszej kolejności wskazać należy na wątpliwości związane ze zgodnością art. 6 u.z.e.ż z art. 32 Konstytucji RP, wyrażającym zasadę równości wobec prawa. Problematyka zgodności ustaw regulujących zagadnienie zabezpieczenia społecz­nego na wypadek starości z zasadą równości nie jest nowa. W dotychczasowej literaturze przedmiotu niejednokrotnie wskazywano na konieczność dyferencjacji statusu poszczególnych ubezpieczonych(6). Nie uważano jej za przejaw nierówności, lecz pewną formę sprawiedliwości rozdzielczej oraz wyrównawczej(7). Przyjęta przez konstytucję formuła równości wobec prawa mieści się w ogólnym, opisowym pojęciu równości, jako przynależności danych przedmiotów do tej samej klasy, którą wyróżniamy z punktu widzenia cechy uznanej za istotną i nie jest tożsama z pojęciem identyczności(8). Zgodnie ze stanowiskiem przyjętym w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego równość wobec prawa należy rozumieć tak, że wszystkie podmioty charakteryzujące się daną cechą istotną w stopniu równym mają być traktowane równo, a więc według jednakowej miary, bez zróżnicowań dyskryminujących, czy też faworyzujących(9). Oceniając daną regulację z punktu widzenia zasady równości należy ustalić, czy zachodzi podobieństwo jej adresatów, a więc czy możliwe jest wskazanie istnienia wspólnej cechy faktycznej lub prawnej uzasadniającej ich traktowanie. Ustalenie to musi być dokonywane w oparciu o cel i ogólną treść przepisów, w których zawarta jest kontrolowana norma, często będzie, więc miało relatywny charakter. Jeżeli kontrolowana norma traktuje odmiennie adresatów, którzy charakteryzują się wspólną cechą istotną, to mamy do czynienia z odstępstwem od zasady równości, nie zawsze jest to jednak równoznaczne z istnieniem dyskryminacji lub uprzywilejowania. Konieczna jest jeszcze ocena kryterium, na podstawie, którego dokonano owego zróżnicowania. Równość wobec prawa to także zasadność wybrania takiego, a nie innego kryterium różnicowania podmiotów prawa. Trybunał Konstytucyjny wielokrotnie podkreślał również związek równości z zasadą sprawiedliwości, dopuszczając zróżnicowanie w prawie, o ile jest ono usprawiedliwione. Innymi słowy, wszelkie odstępstwa od nakazu równego traktowania podmiotów podobnych musi zawsze znajdować podstawę w odpowiednio przekonywujących argumentach. Argumenty te muszą mieć:

- po pierwsze, charakter relewantny, a więc pozostawać w bezpośrednim związku z celem i zasadniczą treścią przepisów, w których zawarta jest kon­trolowana norma oraz służyć realizacji tego celu i treści. Wprowadzane zróż­nicowania muszą mieć, zatem charakter racjonalnie uzasadniony. Nie wolno ich dokonywać według dowolnie ustalonego kryterium;

- po drugie, argumenty te muszą mieć charakter proporcjonalny, a więc waga interesu, któremu ma służyć różnicowanie sytuacji adresatów normy, musi pozostawać w odpowiedniej proporcji do wagi interesów, które zostaną naruszone w wyniku nierównego potraktowania podmiotów podobnych;

- po trzecie, argumenty te muszą pozostawać w jakimś związku z innymi wartościami, zasadami czy normami konstytucyjnymi, uzasadniającymi odmienne traktowanie podmiotów podobnych(10).

W ocenie Trybunału Konstytucyjnego różne traktowanie przez państwo określonych grup (klas) podmiotów powinno być, zatem uzasadnione w tym sensie, że musi być oparte na uznanych kryteriach oceny klasyfikacji różnicującej podmioty prawa. Równość wobec prawa to także zasadność wybrania tego, a nie innego kryterium zróżnicowania podmiotów (adresatów) prawa. Oznacza ona uznanie tej, a nie innej cechy, za istotną, a tym samym uzasadnioną w regulowanej dziedzinie (materii)(11),

W powyższym świetle za błędne należy uznać twierdzenie, które zmierza do wykazania wspólnej cechy kategorialnej emerytów wojskowych oraz nabywających emerytalne uprawnienia na zasadach ogólnych. Deferencjacja prawa jest charak­terystyczną cechą ubezpieczeń społecznych. Polega ona na odmiennościach w uregulowaniu uprawnień obywateli w ramach tych samych instytucji prawnych(12).

     Oznacza to, że określone grupy obywateli są przez prawo inaczej traktowane w oznaczonych sytuacjach aniżeli inne zbiorowości. Tak pojęte zróżnicowanie wynika z faktu podziału społeczeństwa na różne grupy, czyli tzw. stratyfikacji społecznej(13), Dyferencjacja prawa emerytalnego polega z kolei na odmiennym ukształtowaniu uprawnień przysługujących emerytom w ramach tych samych działów ubezpieczeń społecznych i w obrębie tych samych instytucji prawnych(14). Najbardziej podstawowe, a zarazem ogólne, ma znaczenie różnicowanie uprawnień według określonych form sprawiedliwości, opartej na ideale równości pojmowanej jednak nie, jako bezwzględna równość ludzi pod wszelkimi możliwymi względami (tzw. formuła prostego egalitaryzmu), lecz jako równe traktowanie jednostek z pewnego wspólnego dla nich punktu widzenia(15). Jednym z takich kryteriów jest praca. Pod tym pojęciem rozumie się: 1) działalność określonego rodzaju, 2) pracę wykonywaną w ramach określonej "gałęzi pracy" oraz 3) charakteryzującą się szczególnym charakterem lub wykonywaną w szczególnych warunkach. Taki szczególny charakter posiada niewątpliwie służba żołnierzy zawodowych, która wyodrębnia się w ubezpieczeniach społecznych ze względu na swoistość socjalnego ryzyka: zwolnienie ze służby przed osiągnięciem wieku emerytalnego, niezdolność do służby przed osiągnięciem wieku emerytalnego, niezdolność do służby ze względu na szczególne wymagania zawodowe, zwiększone ryzyko śmierci żywiciela oraz specyficzne wojskowe ryzyko wypadku lub choroby(16). Przedmiotowe przesłanki stanowią, zatem o odrębności systemu emerytalnego żołnierzy zawodo­wych. Stąd też nie jest dopuszczalne porównywanie sytuacji emeryta wojskowego z emerytem nabywającym uprawnienia z powszechnego systemu emerytalnego, albowiem nie należą oni do jednakowej kategorii podmiotów charakteryzujących się wspólną cechą. Zasadne jest z kolei porównywanie statusu poszczególnych emerytów wojskowych. Konstytucyjna zasada równości powinna być, zatem realizowana w obrębie tej samej grupy emerytów (a zatem albo emerytów wojskowych, albo pracowniczych). Dotyczy to również emerytów w systemie powszechnym. Zarzucane powyżej naruszenie zasady równości dotyczy emerytów wojskowych ze względu na długość pobierania świadczenia. Ocena emerytalnego statusu, a w szczególności wysokości pobieranego świadczenia, powinna być dokonywana ze względu na te same kryteria. Za niedopuszczalną należy, zatem uznać sytuację, w której możliwe jest pobieranie przez emerytów różnego świadczenia (w różnej wysokości), jeżeli zajmowali przed przejściem na emeryturę to samo stanowisko, mieli takie same dodatki służbowe oraz identyczną wysługę lat. Emeryci wojskowi powinni, zatem mieć prawo do świadczenia w tej samej wysokości niezależnie od tego, jak długo pobierają emeryturę. Podobny wniosek dotyczy również innych działów emerytalnych, w tym emerytur pracowniczych. Tymczasem mechanizm waloryzacji przyjęty w art. 6 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym prowadzi do równego potraktowania emerytów, mimo braku wspólnej cechy kategorialnej, jak również do nieuzasadnionego różnicowania wysokości emerytur wyłącznie ze względu na czas przejścia na emeryturę. Szczególnie doniosły jest drugi z wymienionych aspektów, gdyż występuje on praktycznie w każdym systemie emerytalnym, prowadząc do powstawania tzw. "starego" i ,,nowego" portfela świadczeń. Uniknięcie rozwarstwienia świadczeń emerytalnych wymaga, aby jedynym kryterium różnicującym był staż pracy oraz wynagrodzenie. Oznaczałoby to, że świadczeniobiorcy posiadający te same cechy, warunkujące wyliczenie prawa do emerytury, powinni posiadać taką samą wysokość świadczenia, niezależnie od tego, w jakim momencie odeszli na emeryturę.

Artykuł 6 u.z.e.ż. może również wywoływać wątpliwości, co do zgodności z art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, zgodnie z którym każdy ma prawo do własności, innych praw majątkowych oraz prawo do dziedziczenia (ust. 1). Własność, inne prawa majątkowe oraz prawo do dziedziczenia podlegają równej dla wszystkich ochronie prawnej (ust. 2). Z punktu widzenia przyjętego sposobu waloryzacji uzasadnione jest twierdzenie, że dochodzi do naruszenia prawa majątkowego w rozumieniu powoływanych wyżej regulacji. Ustawa zasadnicza wprawdzie nie definiuje tego pojęcia, lecz należy przyjąć jego szeroką interpretację oznaczającą uprawnienie realizujące ekonomiczną funkcję emerytalnego świadczenia. Innymi słowy na podstawie art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, chroniona jest określona wartość ekonomiczna emerytury. Problem ochrony emerytalnego prawa majątkowego związany jest przede wszystkim z jego długofalowym charakterem, co sprawia, że realna wartość świadczenia z chwili nabycia może istotnie różnić się od tej z chwili realizacji. Stąd też ochrona prawa do emerytury powinna być rozpatrywana przez pryzmat jego ekonomicznej wartości z chwili nabycia. Biorąc pod uwagę wzmiankowaną wyżej okoliczność możliwości pobierania emerytury przez nawet kilkadziesiąt lat, zasadne wydaje się oczekiwanie świadczeniobiorcy, co do utrzymania realnej wysokości nabytej emerytury na niezmienionym poziomie. W ustawie emerytalnej znajduje to odzwierciedlenie w przyjmowanym przez ustawodawcę mechanizmie waloryzacji świadczeń(17). Zagadnieniu temu poświęcał uwagę Trybunał Konstytucyjny(18), co było również przedmiotem komentarzy i analiz w doktrynie(19). Instytucja waloryzacji pojawia się, jako ogólna gwarancja dostosowywania świadczeń pieniężnych z ubezpieczenia społecznego do zmienia­jącej się siły nabywczej pieniądza i rosnących kosztów utrzymania(20). Prawo do emerytury, a dokładniej prawo do jego realizacji, pozostaje w bezpośrednim związku z uprawnieniem do waloryzacji, choć ścisłe wiązanie obu uprawnień nie jest właściwe. Prawo do emerytury i prawo do waloryzacji pozostaje, bowiem w zależności wynikania instrumentalnego. Koniecznym warunkiem powstania prawa do waloryzacji jest, bowiem nie tylko spełnienie warunków wyraźnie wskazanych w ustawie, ale przede wszystkim uprzednie nabycie prawa do emerytury. Stąd też problematykę ochrony prawa do emerytury należy rozważać z punktu widzenia jego przesłanek i wartości w chwili nabycia. Ta wartość, jako element prawa majątkowego, powinna być, zatem zachowana, co powinno znaleźć odbicie w przyjętym mechanizmie waloryzacji. Tego wymogu art. 6 u.z.e.ż nie spełnia. W tym kontekście zasadne wydają się wątpliwości, że przyjęty mechanizm waloryzacji, całkowicie abstrahujący od wysokości wynagrodzenia na ostatnio zajmowanym stanowisku, jest niezgodny z art. 64 ust. 1 i 2 Konstytucji RP.

Ostatnia z kwestii dotyczy niezgodności art. 6 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym z art. 67 ust. 1 w zw. z art. 2 ustawy zasadniczej, zgodnie, z którym każdy ma prawo do zabezpieczenia społecznego po osiągnięciu wieku emerytalnego. Wprawdzie zgodnie z powoływaną regulacją zakres i formy tego prawa określa ustawodawca, lecz nie może on kształtować systemu emerytalnego w sposób całkowicie dowolny i arbitralny. Dotyczy to w szczególności zmian w prawie emerytalnym, które mają na celu odmienne od dotychczasowych uregulowanie zasad nabywania i realizacji świadczenia. Mając na względzie okoliczności procesu legislacyjnego związanego ze zmianą prawa emerytalnego przed wejściem w życie reformy w 1999 r., należy wyraźnie podkreślić, że umieszczenie w ustawie emerytalnej art. 159 pkt. 1 było niejako "naturalną" konsekwencją objęcia pracowniczym systemem emerytalnym również funkcjonariuszy służb munduro­wych, w tym żołnierzy zawodowych, co znalazło wyraz w art. 6 ust. 1 pkt. 13 u.s.u.s. O czym była mowa, koncepcja objęcia tej grupy zawodowej powszechnym systemem emerytalnym była zasadnie krytykowana, i to nie tylko z finansowego punktu widzenia, ale również ze względu na nieuzasadnione zrównanie różnych kategorii pracowników (emerytów). Błąd ten szybko został skorygowany, ponieważ w 2003 r. przepisy dotyczące społecznego ubezpieczenia służb mundurowych uchylono. W ślad za tym nie poszła natomiast zmiana art. 6 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym, który w dalszym ciągu był nowelizowany, ale w odniesieniu do powszechnego systemu emerytalnego. Tymczasem zasada państwa prawnego formułuje m. in. nakaz dokonywania zmian w obowiązującym prawie z zachowaniem reguł poprawnej legislacji. Idealizacyjne założenie racjonalnego ustawodawcy pozwala z kolei na stwierdzenie, że ustawodawca powinien zmieniać prawo nie w sposób fragmentaryczny, ale kompleksowy. Zmiana taka jest również nakazana, jeśli brak aksjologicznego czy systemowego uzasadnienia dla obowiązy­wania określonego przepisu. O ile, zatem uzasadnieniem dla wprowadzenia art. 159 pkt. 1 ustawy emerytalnej było objęcie żołnierzy zawodowych powszechnym systemem emerytalnym, o tyle "powrót" do wcześniejszych zasad podlegania zaopatrzeniu społecznemu żołnierzy powinien dokonywać zmian, które doprowadzą do wyłączenia stosowania do emerytów wojskowych reguł wynikających z systemu powszechnego. Pozostawienie art. 6 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym, odsyłającego do ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych prowadzi do nieuzasadnionego objęcia żołnierzy zawodowych oraz emerytów wojskowych dwoma systemami zabezpieczenia społecznego: zaopatrzeniowym w zakresie nabycia prawa do świadczenia oraz ubezpieczeniowym w zakresie waloryzacji. Sytuacja taka jest niedopuszczalna, o czym była mowa w części odwołania dotyczącej dyferencjacji ubezpieczonych. Chodzi, bowiem o to, że zróżnicowanie poszczególnych grup ubezpieczonych ze względu na rodzaj wykonywanej pracy (tutaj pełnienie służby) wymaga kompleksowego i całościowego unormowania zagadnień związanych z emerytalnym statusem żołnierzy zawodo­wych. Oznacza to przede wszystkim konieczność przyjęcia regulacji spójnych, logicznych, które w sposób równy traktują wszystkie podmioty (emerytów wojskowych) w ramach tej samej grupy kategorialnej.

Istotny jest również i ten aspekt zmian w obowiązującym prawie, który pozostaje w związku z realizacją konstytucyjnego prawa do zabezpieczenia społecznego. Nieuzasadnione jest twierdzenie, że zakres i formy jego realizacji zostały pozostawione wyłącznie ustawodawcy zwykłemu. Wyrażenie expressis verbis w art. 67 ust. 1 Konstytucji RP prawa do zabezpieczenia społecznego pozwala na jego interpretację w świetle obowiązujących w polskim porządku prawnym regulacji prawa międzynarodowego oraz europejskiego. Chodzi w szcze­gólności o ratyfikowaną Konwencję 102 MOP oraz Europejską Kartę Społeczną. Analiza unormowań zawartych w tych regulacjach prowadzi do wniosku, że ustawodawca zobowiązany jest kształtować systemy emerytalne tak, aby świad­czenie ustalane było w relacji do wynagrodzenia uzyskiwanego w zawodowej przeszłości. Wynika to z faktu, że system emerytalny (zarówno oparty na technice zaopatrzeniowej, jak i ubezpieczeniowej) jest formą przezorności na wypadek dożycia wieku emerytalnego. Tym odróżnia się on od pomocy społecznej, że nie służy przezwyciężeniu trudnej sytuacji życiowej, której nie można usunąć wykorzystując własne możliwości i uprawnienia. Oznacza to, że o ile świadczenie z pomocy społecznej przyznawane jest w zależności od występującej potrzeby, najczęściej w minimalnej wysokości, o tyle świadczenia z systemu emerytalnego wypłacane są w zależności od wysokości wynagrodzenia. Ryzyko dożycia wieku emerytalnego współcześnie jest rozumiane i definiowane, jako ryzyko zaprzestania pracy zarobkowej, co sprawia, że uprawniony w chwili osiągnięcia wieku nazywanego przez ustawodawcę emerytalnym ma prawo zaprzestać wykonywania pracy. Emerytura jest, zatem świadczeniem przysługującym z tytułu przepracowania określonego czasu i osiągnięcia określonego wieku. Taka jest też etymologia słowa emerytura, od łac. emeritus oznaczającego ,,zasłużony", "wysłużony". Pojęcie to zostało wprowadzone do ustawodawstwa zwykłego w 1968 r. Przed tą datą w obrocie prawnym występowało pojęcie renty starczej, w przypadku której osiągnięcie wieku starczego oznaczało domniemane inwalidztwo. Z rozważań tych wynika, że emerytura, jako świadczenie "wysłużone" (co w przypadku emerytów wojskowych nabiera szczególnego znaczenia w związku z pozostawaniem w stosun­ku służbowym), jest nabywane i obliczane w zależności od dotychczasowego wynagrodzenia. Podstawową jego funkcją jest, bowiem zastąpienie dochodu osiąganego z pracy. Nie chodzi przy tym o to, aby świadczenie zastępowało w całości dochód z pracy, ponieważ osoba nieaktywna zawodowo z reguły ponosi mniejsze koszty (dojazd do pracy, ubranie etc.) aniżeli osoba pracująca. Niemniej ochrona realnej wartości nabytego świadczenia wymaga zachowania odpowiedniej jego relacji do osiąganych zarobków, a przynajmniej do formuły ustalania prawa do świadczenia. Dotyczy to każdego systemu emerytalnego, nie tylko systemu zaopatrzeniowego żołnierzy zawodowych. Stąd też, realizacja nakazu równości, jak prawa do zabezpieczenia społecznego po osiągnięciu wieku emerytalnego wymaga, aby dostosowywanie realnej wartości świadczenia następowało w zależ­ności od uposażenia na ostatnio zajmowanym stanowisku, w takim samym stopniu i terminie, w jakim następuje wzrost uposażenia zasadniczego żołnierzy zawodo­wych pozostających w służbie i zajmujących analogiczne stanowiska. Nie bez znaczenia jest również konieczność ochrony zaufania przyszłego emeryta (a zatem żołnierza zawodowego przystępującego do służby), który z reguły podejmuje decyzję o przejściu na emeryturę biorąc pod uwagę szereg okoliczności, w tym te związane z wysokością świadczenia w porównaniu z otrzymywanym uposażeniem. Relacja ta jest bardzo wyraźna w chwili nabywania prawa do świadczenia. Uprawniony emeryt, który nabywa prawo do świadczenia ma, więc prawo oczekiwać, że również w przyszłości relacja ta nie ulegnie zmianie. Ochrona zaufania jest jednym z podstawowych elementów wyznaczających treść klauzuli państwa prawnego w rozumieniu art. 2 Konstytucji RP. Oznacza to, że państwo zobowiązane jest chronić uzasadnione oczekiwania podmiotów uprawnionych. Do takich niewątpliwie należy oczekiwanie zachowania realnej wartości świadczenia w porów­naniu z wynagrodzeniem na ostatnio zajmowanym stanowisku.

 

Przypisy:

(1)   K 4/99.

(2)   Tekst jedn.: Dz. U. z 2004 r. nr 39, poz. 353 ze zm. - dalej nazywana jako u.e.r.f.u.s.

(3)   Dz. U. z 2004 r. nr 8, poz. 66 ze zm. - dalej nazywana jako u.z.e.ż.

(4)   Tekst jedn.: Dz. U. z 2007 r. nr 11, poz. 74 ze zm. - dalej nazywana jako u.s.u.s.

(5)   Dz. U. nr 166, poz. 1609.

(6)   T. Zieliński, Ubezpieczenia społeczne pracowników, Warszawa 1994, s. 75 i nast.

(7)  B. Wagner, Równość w ubezpieczeniach społecznych, Prawo pracy u progu XXI wieku. Materiały z XIII Ogólnopolskiego Zjazdu Katedr i Zakładów Prawa Pracy, Białystok 21-22 września 2001 roku, s. 65.

(8)   B. Banaszak, Prawo..., ibidem, s. 400.

(9)   Orzeczenie z dnia 9 marca 1988 r., U. 7/87, OTK 1988, s. 14.

(10)  Orzeczenie z dnia 3 września 1996 r., K. 10/96, OTK ZU nr 5, s. 281.

(11)  Orzeczenie z dnia 9 marca 1988 r., U. 7/87, OTK 1988 r., s. 14.

(12)  T. Zieliński, Podstawy rozwoju prawa pracy, Warszawa-Kraków 1988, s. 107 i powoływana tam literatura.

(13)  P. Rybicki, Struktura społecznego świata. Studia z teorii społecznej, Warszawa 1979, s. 184 i nast.

(14)  H. Pławucka, Zróżnicowanie prawa ubezpieczenia społecznego w Polsce, (w:) Koncepcje i problemy ubezpieczenia społecznego. Materiały IV Kolokwium Ubezpieczenia Społecznego, Wrocław 1987, s. 127 i nast.

(15)  T. Zieliński, Ubezpieczenia społeczne pracowników. Zarys systemu prawnego - część ogólna, Warszawa-Kraków 1994, s. 77-78.

(16)  J. Jończyk, Prawo zabezpieczenia społecznego, Kraków 2006, s. 223-224, 271.

(17)  Na temat waloryzacji patrz m. in.: M. Uziak, Mechanizm waloryzacji systematycznej świadczeń emerytalno-rentowych, ,,PiP" z 1988, nr 10, s. 93; tenże: Modele mechanizmów dostosowawczych świadczeń rentowych w reprezentatywnych państwach europejskich, ".PiZS" z 1983 r., nr 2, s. 35; Waloryzacja świadczeń rentowych - pojęcia i formy, Acta Universitatis Wratislaviensis, Wrocław 1995, nr 32, s. 167; A. Nerka, Waloryzacja świadczeń emerytalnych - mechanizm, cel i funkcje, ,,PiZS" z 2002 r., nr 4, s. 10 oraz Uwagi o przesłankach i formach waloryzacji w prawie ubezpieczeń społecznych, Studia Prawno-­Ekonomiczne, t. LX, Łódzkie Towarzystwo Naukowe, Łódź 1999 r., s. 89.

(18)  Por. wyrok z dnia 17 listopada 2003 r., K 32/02; orzeczenie z dnia 25 lutego 1992 r., K 4/91; orzeczenie z dnia 29 stycznia 1992 r., K. 15/91; wyrok z dnia 22 października 2001 r., SK 16/01; wyrok z dnia 20 grudnia 1999 r., K 4/99; orzeczenie z dnia 17 stycznia 1995 r., K 16/93; orzeczenie z dnia 17 lipca 1996 r., K 8/96; orzeczenie z dnia 30 listopada 1988 r., K 1/88, z dnia 22 sierpnia 1990 r., K 7/90.

(19)  Np. A. Nerka, Waloryzacja świadczeń w prawie ubezpieczenia społecznego, Łódź 2002, maszynopis; W. Szubert, Prawo emerytalne przed Trybunałem Konstytucyjnym, "Przegląd Sądowy" z 1992 r., nr 10, s. 3 i nast.; J. Oniszczuk, Konstytucyjne zasady ochrony waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych, PUSiG z 1997 r., nr 1; tenże, Czy waloryzacja jest zgodna z konstytucją, PUSiG z 1997 r., nr 3; U. Jackowiak, Specjaliści.... op. cit., T. Zieliński, Ubezpieczenia..., op. cit., s. 127-128, L. Nawacki, Prawo do waloryzacji emerytur i rent, PUSiG z 1998 r., nr 3.

(20)  A. Nerka, Waloryzacja świadczeń w prawie ", ibidem, s. 306.